ALKOHOL W DOMU

  • Dzieci z całą przenikliwością rejestrowały spusto­szenie, jakie spowodował alkohol w życiu ich ojcow. Mój ojciec pracował, gdzie się dało, a dużą częsc zarobków przeznaczał na alkohol. Odkąd sięgam pa­mięcią nie mpgł żyć bez . wódki. Tak jest po dziś dzień. Dziś jest już po sześćdziesiątce. Siwy, twarz poorana bruzdami, zniszczony doszczętnie przez wód-, kę. Cień człowieka, ale pije w dalszym ciągu. Duzo już ojcu nie trzeba. Kilka piw, setka lub dwie.  Prze­pojony alkoholem do szpiku kości nie’ trzezwieje. Prześpi się trochę w pełnym umundurowaniu-na swoim łóżku i zaczyna picie od początku”. Spustoszenia i alkoholowej destrukcji nie można skwitować jednym, zdaniem. Tematowi temu należy się ‚oddzielna część książki. Ponieważ jednak bez tych drastycznych charakterystyk galeria portretow byłaby niepełna zdecydowała się je przykładowo przytoczyć.I tak na ogół widzą swych ojcow 12—lo-iatki, siedząc nad kartką papieru i próbując,opisać^ich w kilku zdaniach. A gdyby tak ńa podstawie-tych. fragmentów listów skonstruować statystyczny por­tret ojca? Co byśmy otrzymali? 

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię na moim blogu. Ja mam na imię Janusz i we wpisach, które tworzę, będę odnosił się do tematyki mieszkań. Bardzo serdecznie chciałbym zaprosić Cię do lektury!