TATA W DRODZE

W większości przypadków ojcowie pracują dużo, dobrze i jest to powodem do wyraźnej dumy dzieci. Najczęściej, jak wynika z listów,, pracują dłużej, niż wymaga etat. Dzieci opisy wały. dość szczegółowo róż­ne zajęcia, ich rozkład i wysiłek z nimi związany. Pisano o urzędnikach w:małych zakładach, któ­rzy, aby dojechać na czas do pracy, wychodzą z domu o szóstej rano, popołudnia spędzają nad papiera­mi i rachunkami, o robotnikach dojeżdżających po. kilkadziesiąt kilometrów-do swoich fabryk, którzy wstają codziennie już o godzinie czwartej, o techni­kach, którzy poświęcają na pracę łącznie z dojaz­dami  po dwanaście godzin. Opisywano zajęcia rolników poczynając od pobudki około czwartej rano, a na wieczornych obchodach gospodarstwa ko­ło północy kończąc. Wiele  dzieci korespondentów ma, ojców kierowców.  W tym zawodzie, jeśli im wierzyć, pracuje się tyle, na ile pozwalają siły dwanaście i pięt­naście godzin zależy-to tylko od samopoczucia. Jeśli jest ono gorsze jeździ się „tylko” osiem godzin, jeśli zaś. starcza energii dwa razy dłużej: Dzieci rozumieją, że jest to dobry, popłatny, zawód, a za­chowania ojców uznają na ogół za słuszne i naturalne. Trzeba przecież zarobić na dom.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię na moim blogu. Ja mam na imię Janusz i we wpisach, które tworzę, będę odnosił się do tematyki mieszkań. Bardzo serdecznie chciałbym zaprosić Cię do lektury!