WŁASNE DOMOWE PODWÓRKO

Może warto przeanalizować sytuacje z własnego, domowego podwórka, może dobrze by było przyjrzeć się wspólnie, na przykład przy sobotniej kolacji, jak funkcjonuje rodzinny organizm, zastanowić się, czy nie dałoby się w nim czegoś od dziś, od jutra ulepszyć? Tylko kto się zdo­będzie na pierwszy sygnał ojciec czy dzieci? Czasem nie trzeba przecież wielkich zmian, by w trybach, w których od dawna coś się zacina, prze­stało skrzypieć. Czasem wystarczy przyjrzeć się roz­łożeniu obowiązków, ocenić obciążenia wszystkich domowników, spytać o motywację takiej, a nie innej decyzji, a wtedy wiele spraw wydałoby się oczywi­stych i prostych. Dziś, gdy czas każdego z nas, do­rosłego i dziecka, jest do granic możliwości wypeł­niony, tylko współdziałanie daje szanse na uniknię­cie konfliktów. Więcej, tylko dzięki takiemu rozum­nemu współdziałaniu istnieje szansa na stworzenie sobie pewnych „luzów czasowych”, które można przeznaczyć na spokojną rozmowę, spacer czy za­bawę. 

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam Cię na moim blogu. Ja mam na imię Janusz i we wpisach, które tworzę, będę odnosił się do tematyki mieszkań. Bardzo serdecznie chciałbym zaprosić Cię do lektury!